Punkt wyjścia
Marketing działał w trybie pojedynczych kampanii — każda akcja zaczynała się i kończyła sama w sobie, bez powtarzalnego procesu i bez jednego źródła prawdy o wynikach.
Co zrobiłem
Zamiast skalować pojedyncze akcje, zbudowałem system, w którym kanały wzajemnie się napędzają, a decyzje opierają się na danych, nie na przeczuciu.
„Skalowalny system bije jednorazową kampanię w każdym kwartale — bo pracuje też wtedy, kiedy Ty śpisz.”
Efekty
Został proces, dane i zespół, który dowozi dalej — wzrost nie odbył się kosztem jakości doświadczenia klientów.